Autor Wiadomość
aaa4
PostWysłany: Czw 15:55, 05 Kwi 2018    Temat postu: ue

Michael z trudem powstrzymal sie od krzyku. Gdy chwycil dziewczyne za przegub, syknela na niego i przejechala mu paznokciami po plecach. Uniosl jej rece nad glowe i przycisnal mocno do poduszki. Lezala pod nim, wijac sie jak piskorz i przywierajac biodrami do jego ciala. Gdy otworzyla oczy, zobaczyl jej rozszerzone zrenice. Przezywala orgazm, zaciskajac za czerwonymi wargami biale zeby. Uwolniwszy z uscisku wilgotny przegub, znow podrapala Michaelowi plecy. Tym razem jeknal z bolu i uderzyl ja w twarz. Dziewczyna wyszczerzyla zeby w usmiechu i Michael poczul, ze szczytuje.

* * *

Znowu omal nie krzyknal, gdy Rene przemywal mu plecy woda utleniona.-Co za kobieta... - mruknal Belg. - Warto bylo?

Michael siedzial na stolku w przestronnej lazience obok luksusowej sypialni. Rene

przycupnal za nim na sedesie, aby go opatrzyc. Dziewczyna wyszla pol godziny wczesniej.

-Nie mialem wyboru - baknal Michael. - Bylem na kilku przyjeciach i dzisiejszy

wieczor stanowil ich uwienczenie. A Gina jest kluczem do zagadki, ktora probujemy

rozwiazac.

Rene usmiechnal sie, dalej przemywajac mu rany.

-Czego to czlowiek nie robi z poczucia obowiazku... Jestem z ciebie dumny, Michael. Chlopak jeknal z bolu i powiedzial:

-Wlasnie sie przekonalem, ze czasem przyjemnosc idzie w parze z cierpieniem.

Minelo osiem dni, odkad Michael przybyl do Rzymu. Naprawde czul, ze zyje. Widzial kiedys "stary film "La Dolce Vita" i sadzil zawsze, ze jest w nim duzo przesady. Teraz zmienil zdanie. Po pierwszym przyjeciu zaczeto zapraszac go na nastepne. Byl odkryciem sezonu. Wszyscy chcieli go u siebie goscic. Mezczyzni szukali jego rady, a kazda niemal kobieta pragnela jego ciala. Obracal sie wsrod ludzi, patrzac i sluchajac. Czasem napomykal pewnym osobom, ze choc dobrze sie bawi, wolalby cos bardziej wyrafinowanego i podniecajacego. Palil haszysz, zazywal kokaine i lykal pigulki. Wzial nawet udzial w wyuzdanej orgii, wykazujac sie nie lada kunsztem i energia. W koncu zawezil grupe nowych znajomych do pieciu osob. Te wlasnie piatke zaprosil owego wieczoru na przyjecie do swego mieszkania, uzupelniajac ich grono dwudziestoma kilkoma innymi goscmi.

Rene okazal sie nieocenionym kamerdynerem. Bylby z niego znakomity aktor. Gral perfekcyjnie role wiernego Pietaszka. Robil to tak przekonujaco, ze kilku nowych znajomych Michaela proponowalo mu potajemnie, by podjal u nich prace, gdy jego chlebodawca wyjedzie z Rzymu. Wszyscy oczywiscie wiedzieli, ze Rene jest takze ochroniarzem. To jeszcze bardziej dodawalo Michaelowi splendoru.

Przyjecie okazalo sie sukcesem. Kucharka przygotowala zimny bufet, ktorego nie powstydzilaby sie najlepsza restauracja. Byl markowy szampan i narkotyki. Gina Forelli, oczywiscie, sie spoznila. Michael nigdy przedtem jej nie spotkal. Pokazal mu ja jeden z jego nowych znajomych, prowadzacy hulaszcze zycie, Giorgio Cosselli. Przed dwoma dniami jedli razem kolacje w Sans Souci. Przy kawie i likierze Michael zgodzil sie pozyczyc Giorgiowi piecdziesiat milionow lirow na zalozenie nocnego klubu. Wiedzial, ze nie zobaczy juz tych pieniedzy, ale zdawal sobie rowniez sprawe, iz Giorgio zna lepiej niz ktokolwiek inny ciemne strony zycia rzymskiego establishmentu. Podczas kolacji Michael zapytal mimochodem, czy to prawda, ze Rzym jest dobrym miejscem dla ludzi zainteresowanych tajemnymi praktykami. Giorgio mial czterdziesci kilka lat i przez cale zycie wyzyskiwal innych jak pijawka. Byl najczarniejsza owca w rodzinie, a najwieksza przyjemnosc sprawialo mu igranie z niebezpieczenstwem i tym, co nieznane. Urzeczony niewatpliwym bogactwem i naiwnoscia Michaela sypal informacjami, dajac sie wciagnac w pulapke jak lisc porwany przez rzeczny wir.

Po kolacji poszli do znajdujacej sie pare przecznic dalej dyskoteki "Jackie O." Gdy stali przy barze, pijac negroni, Giorgio wskazal mu dziewczyne na parkiecie. Byla wysoka i niemal zbyt szczupla. Miala dluga czarna suknie z blyszczacego materialu, lsniace krucze wlosy, czarne oczy, czerwone usta i blada twarz.

-To Gina Forelli - szepnal Giorgio. - Ona zaprowadzi cie tam, gdzie chcesz trafic. Ale

uwazaj, przyjacielu. Nie znajdziesz w Rzymie wiekszej czarownicy.

Opowiedzial mu o niej w paru zdaniach. Gina Forelli miala okolo trzydziestu lat i byla wnuczka faszystowskiego generala, ktory wspolpracowal z Mussolinim. Jej matka, dosc znana w latach piecdziesiatych aktorka, zmarla wskutek przedawkowania narkotykow. Gina nigdy nie pracowala. Jej pierwszy maz byl trzecim synem bogatego przemyslowca, ktory zginal w wypadku, prowadzac po pijanemu samochod. Mowiono, ze popelnil samobojstwo, gdyz zastal zone w lozku z trzema mezczyznami. Drugi maz Giny byl bogatym biznesmenem, dwadziescia lat od niej starszym. Zmarl w sypialni. Policja znalazla na podlodze kilka stluczonych fiolek po azotynie amylu. Najwyrazniej jego serce nie wytrzymalo kombinacji leku i temperamentu mlodej zony. W zasadzie Gina mogla byc bogata kobieta, ale obok innych pasji miala fatalny pociag do hazardu i po smierci kolejnych mezow trwonila ich pieniadze w Monte Carlo.

-Ma przydomek Zero - wyjasnil z ironicznym usmiechem Giorgio.

-Dlaczego?

-Bo trafia jej sie w zyciu zbyt wiele zer. Zwlaszcza w ruletce.

-Czym sie teraz zajmuje? - zapytal Michael. Giorgio znow sie usmiechnal.

-Wprowadza ludzi w to, co cie interesuje.

-Przedstaw mi ja - powiedzial Michael. Giorgio pokrecil glowa.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group